Przejdź do głównej zawartości

Posty

BookAThon - LATO 2017!

Mam wrażenie, że od ostatniego BookAThon'u minęło bardzo dużo czasu! Aż tyle, że w sumie nie wcale go nie pamiętam. No... Poza tym, że raczej nie poszedł mi najlepiej ;p Letnia edycja tego wydarzenia ma to do siebie, że dokładnie 3 lipca zaczynam obóz, który organizuję dla moich kochanych harcerzy i wiem, że sprostanie wyzwaniom będzie BARDZO trudne, ale tym razem postaram się bardziej niż ostatnio. A oto moja tegoroczna lista: 1. Książka, w której bardzo ważną rolę odgrywają zwierzęta - "Księga Jaszczurki" Szczerze mówiąc zaczęłam już powoli czytać tę książkę. Nie ma ona nic wspólnego ze zwierzętami, jednak ze względu na tytuł, w którym jest nazwa zwierzęcia a tytuł odgrywa jednak zawsze dużą rolę, postanowiłam przyporządkować tu tę książkę. Mam olbrzymi problem z tym pytanie, ponieważ NIENAWIDZĘ książek, filmów i ogólnie czegokolwiek o zwierzętach. Niewiarygodnie mnie to usypia i irytuje. A naprawdę nie chcę się denerwować podczas czytania książek. 2. Książka o...

"Moje serce należy do ciebie" - Alessio Puleo.

Słowo o książce „Moje serce należy do ciebie” autorstwa Alessio Puleo. Słowo to nie będzie jednak pozytywne, jak bym chciała. Od początku… Siedząc w pracy natknęłam się na ten tytuł, stwierdziłam, że będzie to idealna książka obyczajowa, typowe young adult. Coś lekkiego do poczytania na wyjeździe. Coś, przy czym można sobie dobrze popłakać, utożsamić się z bohaterami, poczuć jakieś emocje. Dla stworzenia kontrastu z plażą, leżakiem i lśniącym jeziorem. Niestety jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim shitem! Tak wiem, ktoś może powiedzieć, że przesadzam, ale użycie tego słowa jest całkowicie uzasadnione! Robiąc szczegółową analizę tego wątpliwego „dzieła”, doszłam do kilku wniosków, z którymi bardzo chętnie podzielę się z potencjalnymi odbiorcami.  Pozwolę je sobie nawet wypunktować, aby były czytelne dla WSZYSTKICH. 1.         DREWNO ZAMIAST BOHATERÓW. Dawno nie spotkałam się z książką, podczas czytania której nie utożsamiłam się z ani je...

Bookhoul czyli powrót po prawie rocznej przerwie!

To niewiarygodne, ale dopiero teraz, po prawie rocznej przerwie, udało mi się usiąść i znaleźć chwilę na napisanie czegoś. Nie wiem kiedy to minęło, ale jakiś czas temu skończyłam szkołę i jestem właśnie w trakcie mojego OMM, czyli Okropnego Maratonu Maturalnego! Coś strasznego! Nie wspomnę już o tym, że stoję przed wyborem studiów, co mnie totalnie przeraża...  Ale pisząc o książkach... Ten rok (szkolny) był u mnie bardzo ubogi, jeśli chodzi o czytanie. Na mojej liście przeczytanych pozycji znalazło się może 8-9 lektur szkolnych i dwie książki, które faktycznie chciałam przeczytać. Przeraża mnie, szczerze mówiąc, ten wynik. Ale z drugiej strony dostałam wielkiego, motywującego kopa! Przede mną już ostatnie dwa egzaminy (w tym jutrzejsza chemia, do której powinnam właśnie powtarzać), więc na blogu coś na miły początek czyli BOOKHOUL!  (Tak nawiasem mówiąc serdecznie pozdrawiam moich kochanych Kubę i Szymka, którzy uwielbiają zadręczać mnie tym słowem. Tak właśnie końc...

"Zostań, jeśli kochasz" i "Wróć, jeśli pamiętasz" - Gayle Forman

<UWAGA mogą być SPOILERY!> Ostatnio zrobiłam sobie mały wypad nad jezioro. Oszacowałam, że przez około 5 dni zdołam przeczytać mniej więcej 3 książki. Co prawda w ostatecznym rozrachunku przez szalejące wszędzie burze i fakt, że pod namiotem nie czułam się najbezpieczniej, wróciłam trochę wcześniej i takim sposobem udało mi się przeczytać tylko jedną z książek, które sobie wybrałam a było to "Wróć, jeśli pamiętasz", czyli kontynuacja przygód Mii i Adama z "Zostań, jeśli kochasz". (Jeśli w którymś momencie pomylę te dwa tytuły to napiszcie mi to w komentarzu, błagam!) W każdym razie dzisiaj chciałabym zająć się bardziej porównaniem obu książek, zahaczając może nawet lekko o film, niż robić osobne recenzje. Zapraszam!  Myślę, że nikt się nie obrazi, jeśli powiem, że pierwsza część tej dwutomowej "serii" podobała mi się dużo bardziej niż druga. A szczerze mówiąc, myślałam że będzie zupełnie odwrotnie! Ale do rzeczy.  Pierwsze, co bardzo d...

Bookathon!

Bookathon już za nami, a ja dopiero teraz zabieram się za jego podsumowanie, ale lepiej późno niż wcale. W bookathon'ie brałam udział pierwszy raz i miałam wielkie plany, ale niestety nie wszystko wyszło tak jak chciałam z różnych przyczyn, np. egzamin na prawko, praca lub inne bieżące sprawy, które się zebrały i nie było mnie często w domu. Mój stosik przed bookathonowy prezentował się następująco: 1. Wakacje z duchami - J. K. Rowling "Harry Potter i Książę Półkrwi"  Powiem szczerze, że nie wiem do końca dlaczego akurat ta książka do tej kategorii, ale zdaje mi się, że to taki podprogowy przekaz, bo przecież w Hogwarcie wszędzie gdzieś latały duchy i różne dziwne istoty, więc tak jakoś wyszło, że właśnie postanowiłam sobie odświeżyć przy tej okazji Harry'ego. 2. Dokończenie lub rozpoczęcie jakiejś serii. - Gayle Forman "Wróć jeśli pamiętasz" Ta książka stoi u mnie na półce już jakiś czas i mam wrażenie, że za każdym razem trochę ją olewam jak bi...

"Zakon Mimów" - Samantha Shannon

Uuu zanim zacznę tworzyć recenzję, muszę chyba pozdejmować pajęczynki, bo dawno mnie tu nie było.... Może zacznę od tego, iż staram się raczej nie kupować całej serii książek, co do których nie mam pewności, że po pierwszej części mi się spodobają i będę kontynuować historię. Tak więc wolę zaopatrzyć się najpierw w część pierwszą, a dopiero później dokupywać kolejne. Tak było też w przypadku "Czasu żniw" i "Zakonu mimów". Niedługo po przeczytaniu "Czasu Żniw" stwierdziłam, że KONIECZNIE muszę jak najszybciej zaopatrzyć się w tom II czyli "Zakon mimów"! Oczywiście jak tylko do mnie przyszła, wzięłam się do czytania i jak można się domyślać - skończyłam jakieś 3 miesiące po rozpoczęciu... Może nie będę się już tłumaczyć, bo to zbędne i przede wszystkim teraz to już nie zmieni tego ile czasu czytałam tę książkę. W każdym razie zauważyłam bardzo ciekawy fakt! Książki z tej serii (choć ta jest dopiero druga) zaczynają się tak naprawdę rozkr...

"Miasto cieni" - Michael Russell

      Nie mam pojęcia jak to się stało, że trwało to tak długo, ale w końcu udało mi się skończyć książkę, którą otrzymałam w ramach współpracy od wydawnictwa Sine Qua Non. Jest mi bardzo głupio, że zajęło mi to tyle czasu, że to nawet nie przez czytanie innych książek, ale nawał nauki w szkole, co mnie dobija i zabija totalnie zapał do czytanie, bo mam poczucie, że na pewno jest jeszcze coś, czego powinnam się nauczyć...       Przez dwa ostatnie miesiące (aż mi wstyd) męczyłam książkę "Miasto cieni" Michael'a Russell'a. Jest to thriller historyczny, który pozwala przenieść się czytelnikom do lat 30. XX wieku.       Dla mnie była to zupełna, totalna nowość! Nigdy wcześniej nie czytałam literatury tego typu, ale stwierdziłam, że dlaczego nie?! I zabrałam się za nią. Od pierwszych stron czułam tak niepowtarzalny klimat minionych lat. Irlandia lat 30. ubiegłego wieku wydała mi się bardzo interesująca i nie wiem dlaczego, ale p...